statystyka



Dodatki na bloga

roznosci/others

wtorek, 21 lipca 2009

W kuferku u Loreny do wylosowania cudne prezenty z okazji rocznicy bloga. Zapisy trwają do 31 lipca, losowanie 1.08.

wtorek, 23 czerwca 2009

Przy okazji jednej (kolejnej :) wyprawy z Cheri na polowanie koralowe w sklepach rozowym i zoltym, przy czym ja sobie grzecznie stoje z boczku, podczas gdy Cheri poluje na materialy na kolejny zestaw bizuterii (och te jego cudenka! :), cos mi zablyszczalo (jak na sroczke przystalo) i zlapalam i juz nie wypuscilam, teraz co troche sobie zerkam na....

Taki niepozorny kamyczek:

a zobaczcie co sie dzieje jak sie pod katem pochyli i zlapie troszke swiatla:

 

Szaro-czarny krysztalowy kamien polyskuje niebieska luna.

Moj najnowszy skarb, motyl zaklety w kamien :)

Dopisek: no to wynalazlam ze moj kamyk to (najprawdopodobniej) Labradoryt / spektrolit znany tez jako kamien zorzy polarnej. Ladnie, prawda?

Według Eskimoskiej legendy, Zorza Polarna została uwięziona w skałach wzdłuż wybrzeża Labrador. Uwolnił ją przejeżdżający tamtędy Eskimoski Wojownik, rzucając w kamienie ostro zakończoną włócznią. Jednak nie cała Zorza została uwolniona, kilka jej świateł pozostało w skałach, dzięki czemu kamień zwany Labradorytem ma taki piękny połysk i wewnętrzne iskierki.

czwartek, 18 czerwca 2009

Czytelniczo: od 16:00 we Wtorek pochlonelam 572 strony "Breaking Dawn"- Stephenie Meyer. Zostalo mi 126, phi co to dla mnie :)

Zlokalizowalam tez w internecie zapis nutowy do "River flows in you" i "Kiss the rain" i rozczytalam pierwsza strone z tego pierwszego utworku.

Dziwnie tak siasc znowu do keyborda, daaawno juz nic nie gralam, z czytaniem nut jest masakra, dobrze ze sa filmiki na youtubie gdzie bardziej zdolni pianisci ucza grac :) no i sie tak troszke naumialam, troche z nut, troche ze sluchu, troche wzrokowo :)

wtorek, 16 czerwca 2009

Najpierw byl Zmierch, tak na probe, potem juz Now i Zacmienie, jednych tchem..

A gdy juz Switanie nadejdzie, pusto... pusto bedzie; ostatnia strone, ostatnie zdanie.. zamkne w dloniach, zamkne w sen...

       

Po 300 stron dziennie polykalam, teraz z ostatnia czescia serii bedzie tak samo... juz to czuje, ale zanim... zanim zasiade wsluchuje sie w dwa utwory.. The River Flows in You i Kiss the Rain, uzaleznilam sie...

A teraz odkrylam jeszcze ze kompozytorem jest Korenski pianista Yiruma, i jezeli kiedykolwiek chcialam posiadac zapis nutowy i grac jakis utwor, tak jak zachlannie czasem ukocham ksiazki i nie moge sie z nimi rozstac... tak Yiruma mnie uzekl, zaczarowal i porwal mnie, caly swiat mi zawirowal...

I tak rozmyslam i marze, ze skoro tak mi cos dusze wypelnia tak jak jego muzyka, i czuje jak natchnienie mnie napelnia, to do tej muzyki i jej rytm wroce do pisania... i moze... moze w nie tak dalekiej przyszlosci... Przewroce ostatnia strone, ostatnie zdanie, ostatnie slowo... i wstrzymam dech... bo to nie bedzie sen... moje imie przypietnuje okladke..

czwartek, 28 maja 2009

szalone kotki :)

i jeszcze kot vs kartonowe pudelka :) jeden, i drugi:)

i smietnikowy :)